środa, 16 października 2013

#91 Oczyść twarz naturalnie - Biopha Organic Makeup Removal Lotion

Witajcie,
wiem,że troszku Was ostatnio zaniedbuje, ale ostatnie dni tak szybko lecą mi przez palce,że nawet nie wiem kiedy minęły te dni od mojego ostatniego postu. Ale działo, działo się kosmetycznie - nie powiem...nawet nie wiem kiedy zdążę Wam wszystko nadrobić - przede wszystkim byłam przez ten czas aż dwukrotnie w drogerii DM. Teraz jak mam tę drogerię na wyciągnięcie ręki, wiem,że będę tam bywać regularnie. Poza tym do mojej "denkowej torby" wskoczyły kolejne puste opakowania, które zamierzam Wam pokazać pod koniec miesiąca jako moje dwumiesięczne denko wrześniowo-październikowe. Trochu tego będzie. W kolejce czekają kolejne produkty do zrecenzowania, chcę to robić w miarę regularnie kiedy tylko mam wyrobioną opinię o danym produkcie, aby później po skończeniu opakowania pewne rzeczy mi nie umknęły. Cieszy mnie ogromnie,że pomimo tych dni kiedy nic nowego się nie pojawia na moim blogu wciąż do mnie zaglądacie i komentujecie moje wpisy. To daję mi wiarę,że to co robię ma sens. Dziękuję!
A teraz po moim przydługim wprowadzeniu zapraszam do nowej recenzji. Tym razem "na tapetę" bierzemy lotion do usuwania makijażu, który zakupiłam dawno temu w DM i grzecznie czekał na swoją kolej. Jest to produkt organiczny, francuskiej marki BIOPHA ORGANIC Makeup Removal Lotion. 
Zawsze mniej więcej w tym miejscu zamieszczam opis od producenta. Niestety takowego w języku polskim nie znalazłam (jeśli któraś z Was go znajdzie bardzo chętnie się z nim zapoznam, a linka lub opis wkleje w tym miejscu). Spróbuje jednak co się da opisać tutaj z etykiety, która jest w języku angielskim, ale co najważniejsze zaklejone etykietą w języku słowacki - no cóż....

Jest to certyfikowany produkt naturalny do usuwania makijażu. Nadaje się również do delikatnej skóry wokół oczu. 

Produkty Biopha Organic są:
- wolne od GMO,
- nie zawierają parabenów, phenoexyethanolu, silikonów ani PEG,
- nie zawierają barwników,
- nie są testowane na zwierzętach. 

Produkt ten posiada certyfikat ECOCERT, o którym można przeczytać u mnie na blogu w tym poście klik 

Cena: 3,99 /200 ml (DM)
Co znajdziemy w składzie?
Na samym początku po wodzie mamy sok z aloesu, następnie glicerynę. Znajdziemy tu również wodę morską, a także ekstrakt z hibiskusa.

Moja opinia:
Lotion ma bardzo poręczne opakowanie z pompką  z kolorystyką bardzo miłą dla oka. Po pierwszym użyciu bardzo zdziwił mnie fakt,że lotion wygląda jak woda. Do tej pory byłam przyzwyczajona,że lotiony miały mleczną, lepką konsystencje. Ten produkt jest zupełnie inny. Wylewa się nam na płatek kosmetyczny niczym płyn micelarny. Na początku obawiałam się jak zareaguje moja skóra twarzy na dość wysoko w składzie ekstrakt z aloesa (lubi uczulać) - na szczęście nic podejrzanego się nie wydarzyło. Lotion bardzo dobrze zmywa makijaż, usuwa nawet bardzo ciemną kreskę eyelinera. Na codzień nie używam go jako "rozpuszczalnik" dla mojego makijażu, gdyż przyzwyczaiłam się do używania żelu do mycia twarzy. Chętnie go jednak używam jako produkt, który doczyści buzię z resztek podkładu, który pozostanie po umyciu żelem. Po przetarciu twarzy skóra jest wyraźnie odświeżona, ale nie wysuszona. Nie pozostawia lepkiego filmu na skórze. Lotion ma bardzo delikatny zapach, ale wyraźnie można wyczuć zapach aloesu. Na szczęście nie jest to zbyt nachalny zapach. Podoba mi się,że lotion jest naturalny i posiada nie tylko ładny napis o tym, ale również certyfikat. Z pewnością pomyślę nad tym, aby zmienić moje przyzwyczajenia i zamiast płynów micelarnych zacząć używać ten oto lotion. Jedyny wyraźny minus tego produktu to jego dostępność - niestety, ale nie znalazłam go w żadnym sklepie stacjonarnym ani internetowym na terenie Polski. Dajcie znać, jeśli gdzieś jest dostępny u nas. 

Znacie produkty Biopha? Co używacie do zmywania makijażu?

Pozdrawiam,


Prześlij komentarz