środa, 25 września 2013

#85 Krem z witamina U? Clarena Repair Vit U Cream

Witajcie,
w dzisiejszym poście przedstawię Wam produkt,który otrzymałam w pudełeczku Glossybox jeszcze w zeszłym roku. Zużywanie kremów do twarzy to nie taka prosta sprawa, w końcu to niewielka powierzchnia ciała;) poza tym staram się po rozpoczęciu jednego kremu nie otwierać żadnego innego dopóki go nie zużyje. W końcu przyszła kolej na CLARENA Repair Vit U Cream, czyli krem z tajemniczą witaminą U? Czy ktoś o niej słyszał?


Informacja ze strony producenta:
Polecany do wrażliwej, alergicznej, zniszczonej cery oraz po zabiegach dermokosmetycznych i po opalaniu. Witamina U i Tiliroside stymulują procesy naprawcze i regenerację skóry. Xeradin™ zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawilżania. Kwasy 3, 6, 7, 9 i masło Shea wzmacniają barierę hydrolipidową, delikatnie natłuszczają i tworzą film ochronny.

A tak wygląda pełnowymiarowy produkt:

Cena
84 zł/50 ml 

Moja opinia:
Nie będę oceniać opakowania, gdyż mój krem znajduję się w opakowaniu testowym w tubce o pojemności 30 ml, natomiast pełnowymiarowy produkt znajduje się w typowym słoiczku z nakrętką. Krem kolory białego, ma bogatą i treściwą konsystencje. Zapach neutralny, słabo wyczuwalny. Krem jest bardzo wydajny co akurat ja odebrałam jako minus, ponieważ nie polubiłam się z nim w 100% i czekałam z utęsknieniem kiedy dobije w nim denko. Przede wszystkim nie podobało mi się,że podczas rozsmarowywania był bardzo tępy pod palcami, a po wsmarowaniu miałam wrażenie,że tworzy "skorupę" na mojej twarzy i ją niepotrzebnie matowi. Może posiadaczki tłustej i mieszanej skóry uznają to za plus, natomiast ja mając suchą skórę lubię delikatny efekt "glow" na twarzy. Po skończeniu opakowania nie zauważyłam wyraźnej zmiany w kondycji mojej skóry, a podczas stosowania nie odczuwałam nawet krótkiego efektu nawilżenia. Głównie przez ten efekt "skorupy" na twarzy. Plusem produktu na pewno jest to,że mnie osobiście nie zapchał, aczkolwiek patrząc na skład, aż się dziwie,że do tego nie doszło.

 W składzie mamy masło shea, glicerynę, parafinę (!!), pantenol, szałwię, olej lniany, oliwa z oliwek, olej makadamia, alantoina, witamina U. 

No właśnie, a czym jest ta tajemnicza witamina U?
Do tej pory tak na prawdę nie wiele wiemy o tej witaminie. Dawniej była produkowana przez francuską firmę Beytout w formie drażetek. W lekach można ją było znaleźć pod postacią bromku lub chlorku. Zalecano dawkować ją w ilości 500mg na dobę. Naturalnie możemy ją spotkać jedynie w soku z kapusty. Bardzo ważne jest,żeby spożywać kapustę z dużą zawartością soku, bo tylko wtedy możemy spożyć zalecaną normę dzienną. W odpowiednich ilościach służy jako lek przeciwwrzodowy podczas kuracji lekami, które mogą wywołać chorobę wrzodową żołądka lub dwunastnicy. Witamina U ponadto ma działanie gojenia owrzodzeń, ran, a także łagodzi nieżyt żołądka. Hamuje również nadmierne wydzielanie soku żołądkowego. W takim razie jedzmy kapustę - na zdrowie! :)

Miałyście ten krem, a może jakiś inny produkt z firmy Clarena?

Pozdrawiam,
Prześlij komentarz