sobota, 27 lipca 2013

#61 Marokańskie złoto do mycia ciała, czyli oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym od Yves Rocher

Witajcie,
uwielbiam orientalne zapachy :)
Yves Rocher w swojej ofercie ma produkty z linii Tradition de Hammam, czyli kosmetyki nawiązujące do kultury Maroka i bazujące na olejku arganowym, różanym olejku aromatycznym lub relaksującym zapachu kwiatu pomarańczy.
Oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym kusiła mnie od dawna, ale z racji wysokiej ceny (32 zł/200 ml) zdecydowałam się na nią dopiero przy solidnej obniżce.


Co obiecuje producent?
Wzbogacony w olejek arganowy z upraw ekologicznych, olejek pod prysznic o aksamitnej konsystencji zamienia się na skórze w delikatne musujące mleczko. Odżywia skórę podczas kąpieli.

Skóra jest doskonale odżywiona, aksamitna w dotyku.

Sekret roślin: drogocenne właściwości olejku arganowego sprawiły, że został nazwany „Złotem Maroko”
Drzewo arganowe jest niezwykle cennym i rzadkim gatunkiem,
występuje jedynie w południowo- zachodniej części Maroko,
pomiędzy Agadirem, Marakeszem i Essaouria.
Orzechy z drzewa arganowego kryją prawdziwy skarb:
olejek arganowy, zwany „płynnym złotem Maroko”.

Olejek arganowy zastosowany w serii Tradition de Hammam jest w 100 % biologiczny, bez pestycydów i niemodyfikowany
genetycznie. Olejek arganowy extra-vierge jest uzyskiwany
tradycyjną metodą w procesie tłoczenia owoców tuż po
ich zbiorze.


Skład:
Glycerin, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Aqua/Water/Eau, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Cocoamphoacetate, Parfum/Fragrance, Argania Spinosa Kernel Oil, Citric Acid, Xanthan Gum, Methylpropanediol, Cl 15510 (Orange 4), Cl 19140 (Yellow 5).


Oliwka w porównaniu do innych produktów myjących powstała nie na bazie wody, lecz nawilżającej gliceryny. Znajdziemy tu również olej rzepakowy oraz naturalny olejek arganowy. 

Moja opinia:
Produkt otrzymujemy w przezroczystej buteleczce z twardego plastiku o pojemności 200 ml. Olejek o konsystencji miodu pitnego dosyć leniwie się wylewa przez mały otwór w butelce. Produkt jest bardzo wydajny, gdyż już niewielka kropla wystarcza na pokrycie całkiem sporej powierzchni ciała. 
 Jak już wspomniałam po nalaniu na rękę ma konsystencje miodu (oczywiście nie lepi się jak miód), natomiast po zetknięciu z ciepłym ciałem i wodą zamienia się w delikatne, kremowe mleczko.  Zapach kojarzy się z czymś orientalnym, ciężkim, ale przyjemnym dla mojego nosa. Jeszcze długo po myciu zapach utrzymuje się na moim ciele. Oliwka nie zawiera mocnych, przesuszających substancji myjących takich jak SLS czy SLeS, dlatego już podczas mycia czuć nawilżenie skóry. Wyraźnie redukuje efekt ściągnięcia skóry.Bardzo, ale to bardzo polubiłam tę oliwkę pod prysznic. Niestety cena tego produktu jest wyraźnym minusem i powoduje,że będę po niego sięgać tylko podczas dużych promocji w YR -50% lub jako gratis do zakupów. 

Miałyście ten produkt? A może znacie jakąś inną oliwkę pod prysznic?

Pozdrawiam,

Prześlij komentarz