piątek, 5 kwietnia 2013

#3 Dabur Vatika Night Repair Hair Cream - polubimy się?

Witajcie,
licznik odwiedzin wciąż rośnie, co mnie bardzo cieszy,że ktoś tu do mnie zagląda:)Wszystkim bardzo gorąco dziękuję za poświęcenie swojego czasu. 
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami co ostatnio zamówiłam na Allegro. Właśnie wczoraj przyszła do mnie Dabur Vatika Night Repair Hair Cream - to dla mnie zupełna nowość, chociaż wiem,że jest już jakiś czas na rynku.  Bardzo pokochałam olejek z tej firmy o którym pisałam w Ulubieńcach marca, więc tym razem skusiłam się na tę nocną kurację.
Olejek Dabur Vatika ma cudowny zapach, dlatego też liczyłam,że i ta kuracja zawładnie moimi zmysłami;) Jak tylko dorwałam ją w swoje łapki od razu musiałam otworzyć. Niestety albo i stety ta maseczka ma całkiem delikatny zapach, taki kremowy. Może trochu czuć w niej coś migdałowego. Konsystencja ma lekkiego kremu.
Co obiecuje producent?
Vatika krem do włosów nocna regeneracja, intensywny program odżywiania i naprawy rozdwojonego włosa. Lekka, beztłuszczowa konsystencja zapewnia maksymalny komfort podczas stosowania kremu, nie pozostawia śladów na poduszce. Regularne stosowanie poprawia kondycje, zdrowie oraz nadaje piękny połysk.
Sposób użycia: Przed pójściem spać niewielką ilość kremu wmasować delikatnie opuszkami palców we włosy, zwłaszcza w przesuszone końcówki. Pozostawić na noc. Rano umyć głowę.
Już wiem, że na pewno nie będę mogła stosować tego kremu zgodnie z tym co zaleca producent. Nie mogę sobie pozwolić na poranne mycie głowy, ponieważ wychodzę z domu przed 7 rano do pracy. Muszę się zastanowić jak ją stosować, czy nakładać na 2-3h przed myciem głowy i trzymać pod czepkiem czy zostawić na całą noc chociaż raz w tygodniu.
A teraz skład:
Skład taki sobie. Jak widzimy na drugim miejscu po wodzie mamy parafinę. Wiem,że parafina na skórze naszego ciała to nic dobrego, jednak w produktach do włosów nie powinniśmy się bać. Parafina bardzo często występuje w indyjskich kosmetykach do włosów. Jednemu może pomóc, innemu zaszkodzić. Na pewno warto spróbować i co bardzo ważne należy takie kosmetyki dobrze zmywać silniejszymi szamponami (z SLS, SLES), ponieważ parafina może się nam nadbudować na włosach i obciążyć. Należy również uważać i nie nakładać na skórę głowy. Ja do tej pory nie używałam żadnego kosmetyku z parafiną w składzie (a przynajmniej nie mam takiej świadomości), dlatego ciekawa jestem jak na nią zareagują moje włosy. W składzie mamy też olej kokosowy oraz niestety już po perfumach olejek rycynowy, oliwa z oliwek, olejek migdałowy,ekstrakt z miodu,jaja w proszku. Na samym końcu znalazłam Marrow Extract. Czy ktoś wie co to jest?Wujek Google podpowiada mi,że to ekstrakt ze szpiku kostnego ?!

Cena: Ok.12zł/140ml (allegro.pl)

Miałyście tę nocną kurację?I jak efekty?Ciekawa jestem co zrobi z moimi włosami. Bardzo możliwe,że naturalnie zrobiona maseczka jajeczna byłaby lepsza, ale ja jestem leń do robienia domowych kuracji. 

Pozdrawiam,
Prześlij komentarz