czwartek, 4 kwietnia 2013

#2 BeBeauty SPA peeling do ciała z Biedronki

Cześć,
bardzo lubię Biedronkę.Od czasu do czasu zdarzają się w niej akcje promocyjne na różnego rodzaju kosmetyki, również na te "firmowe". Z racji tego,że nie mam jeszcze ulubionego peelingu do ciała, zdecydowałam się spróbować nowy peeling z serii Bebeauty produkowany dla Biedronki. Do wyboru miałam peeling winogronowy, borówkowy i właśnie mango. Postawiłam na mango.
Peeling ma konsystencje rzadkiej galaretki. Zabezpieczony jest srebrnym wieczkiem. Gdyby nie to śmiałabym twierdzić,że ktoś w nim grzebał,bo po otwarciu wyglądało to tak jakby w jednym miejscu brakowało z 1/3 produktu. Podoba mi się to,że peeling ma drobinki peelingujace z łupinek orzecha włoskiego, a nie z cukru. Miałam kiedyś czekoladowy peeling cukrowy, który wprawdzie pięknie pachniał, ale bardzo szybko się rozpuszczał...no, ale to nie o nim post...
Peeling rzeczywiście ładnie wygładził moją skórę już po pierwszym użyciu, ale niesamowicie ŚMIERDZI!Nie wiem, gdzie w tym zapachu można doszukać się mango. Jedyne skojarzenie mam z jakimś syropem albo antybiotykiem :/ Trudno mi do końca określić, co powoduje taki a nie inny zapach. Owszem, zużyje do końca, bo robi co ma robić z moją skórą, ale z racji tego,że kocham PIĘKNE zapachy nigdy więcej do niego nie wrócę...przykro mi...
Po kodzie kreskowym znalazłam informacje, że producentem jest firma TORF CORPORATION - Fabryka Leków sp. z o.o., ta sama, która produkuje kosmetyki TOŁPA i mój ulubiony micelarny żel do mycia twarzy z Biedronki.

Cena: 7,99 zł/ 200ml (Biedronka)

A ja wciąż szukam czegoś dla siebie...znacie może jakiś dobry zdzierak do ciała o miłym zapachu?Jeśli macie jakieś swoje typy proszę napiszcie mi w komentarzu, chętnie poznam coś nowego...

Pozdrawiam,

Prześlij komentarz